poniedziałek, 5 maja 2014

Abp Sheen i Św. Jan XXIII

Jedno z najbardziej niezwykłych wezwań na papieską audiencję przyszło pewnego wieczoru, gdy jadłem kolację z zaprzyjaźnionymi księżmi w Hotelu Bernini w Rzymie. Około godziny 21.30 odebrałem telefon z wiadomością, że Papież Jan XXIII chce cię zobaczyć. Najpierw pomyślałem, że to dowcip, ale stwierdziłem, że jeśli pojadę o tej późnej godzinie do Watykanu, szybko przekonam się, czy to prawda. Gdy dotarłem na miejsce, gwardzista powiedział do mnie: Proszę się pospieszyć! Jego Świątobliwość chce widzieć Waszą Ekscelencję!. Gdy zostałem doprowadzony przez jego oblicze, papież powiedział: Mam nadzieję, że nie przeszkodziłem ci o tak późnej porze! Chciałem ci tylko wręczyć prezent. Obdarował mnie pierścieniem biskupim z topazem oraz krzyżem pektoralnym [i rzekł]: A teraz włóż je do kieszeni, schowaj je na chwilę. Nie chcę, aby inni biskupi poczuli zazdrość.

Dwa razy zostałem poproszony przez papieża Jana XXIII, abym współkonsekrował z nim tuzin lub więcej biskupów misyjnych. Każda z tych ceremonii odbywających się w Bazylice św. Piotra trwała ponad 3 godziny. Pod koniec ceremonii każdy z nowo wyświęconych biskupów przyklęka trzykrotnie na podeście ołtarza, a następnie podchodzi do Ojca Świętego, aby go objąć i ucałować w oba policzki, mówiąc Ad multos annos (obyś żył wiele lat). Owego dnia ostatni biskup przyklęknął po raz trzeci i właśnie miał objąć papieża Jana, gdy ten rzekł do niego: Jestem zmęczony. Ucałuj mnie tylko w jeden policzek.

Arcybiskup Fulton J. Sheen

Źródło: Treasure in Clay. The Autobiography of Fulton J. Sheen, 2009r., str. 242.