7 marca 2014

Wspaniałe wieści z Watykanu

Siedmioosobowa grupa lekarzy pełniących funkcję ekspertów przy Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych jednogłośnie zaaprobowała cud przypisywany wstawiennictwu Czcigodnego Sługi Bożego Fultona J. Sheena uznając, że (opisanego poniżej) uzdrowienia dziecka nie da się wytłumaczyć w naturalny sposób!! Sprawą zajmie się teraz grupa teologów, a następnie kardynałowie i biskupi, którzy doradzają Ojcu Świętemu w sprawach kanonizacyjnych. Módlmy się wszyscy o rychłą beatyfikację arcybiskupa Sheena!

***

16 września 2010 w miejscowości Peoria, w stanie Illinois, w rodzinnej miejscowości arcybiskupa Sheena, po zdrowej ciąży i krótkim, łatwym porodzie, przyszedł na świat chłopczyk uznany za nieżywego. Przez pierwsze 61 minut po narodzinach nie dawał znaku życia i pozostawał bez tętna. Jego maleńkie serce zaczęło bić dopiero wtedy, gdy lekarze Centrum Medycznego św. Franciszka mieli podać jego czas zgonu. Rodzice chłopca, Travis i Bonnie Engstrom, wierzą, że ich syn żyje dzięki wstawiennictwu sługi Bożego, arcybiskupa Fultona J. Sheena.

Arcybiskup Sheen urodził się w El Paso, miejscowości leżącej nieopodal Germantown, w której dorastała Bonnie Engstrom. „Zawsze słyszałam, jak ludzie mówili o nim, że zostanie świętym” – opowiadała. Bonnie dowiedziała się więcej o arcybiskupie Sheenie w trakcie studiów w Centrum Newmana Salve Regina, w College’u Eureka, w której kapłanem był prałat Stanley Deptula, obecny dyrektor Fundacji Arcybiskupa Sheena. W 2010r. miała okazję dowiedzieć się jeszcze więcej o Słudze Bożym Fultonie, gdy pisała wniosek o dofinansowanie Katolickiej Konferencji na temat Godności i Powołania Kobiet (dorocznej imprezy, którą współorganizuje) z funduszu Edukacji Religijnej i Formacji Dorosłych w Wierze, noszącego imię arcybiskupa Sheena. Bonnie, będąca wówczas w szóstym lub siódmym miesiącu swojej trzeciej ciąży, zaczęła modlić się za pośrednictwem arcybiskupa Sheena w intencji pomyślnego przebiegu konferencji, prosiła go też o opiekę nad jej błogosławionym stanem. Gdy wraz z mężem Travisem oglądali filmy z programami arcybiskupa Sheena na youtube, postanowili, że – jeśli ich dziecko okaże się chłopcem – dadzą mu na drugie imię Fulton.

Poród miał miejsce w domu. Gdy chłopczyk przyszedł na świat i nie wykazywał znaków życia, w oczekiwaniu na karetkę, jego ojciec ochrzcił go imionami James Fulton. Bonnie wspomina: „Pamiętam, jak położna przeprowadzała reanimację i modliła się do Fultona Sheena”. 

Chłopczyk wraz z matką zostali przetransportowani do szpitala, gdzie dopiero po 61 minutach od porodu zaczęło bić jego serce. Lekarze twierdzili, że w wyniku tak długiego niedotlenienia musiało nastąpić znaczne uszkodzenie wielu organów chłopca i że wkrótce umrze. Gdy okazało się, że noworodek może oddychać bez respiratora, ostrzegali rodziców, że prawdopodobnie będzie niewidomy, a stopień jego niepełnosprawności będzie znaczny. Mimo obaw lekarzy, James Fulton jest całkowicie zdrowy i rozwija się prawidłowo. Jego matka wierzy, że Chrystus uzdrowił chłopczyka za wstawiennictwem arcybiskupa Fultona J. Sheena, który kontynuuje dzieło ewangelizacji w życiu Jamesa Fultona.