poniedziałek, 18 marca 2013

Czystość - szacunek dla tajemnicy (część 3)

Dla tych, którzy czekają na małżeństwo, czystość jest w swej istocie taka sama: polega ona na trzymaniu ziarna w spichlerzu, dopóki Bóg nie ześle wiosny. Żaden człowiek nie sadzi kwiatów w grudniową zimę. Czeka na zesłaną z Woli Bożej odpowiednią porę roku, niezależnie od tego, jak wielka jest jego niecierpliwość. Czystość jest miłością oczekującą na zapłodnienie rozumiane jako pozostawanie w cieniu Ducha Świętego Miłości. Najświętsza Matka w momencie Zwiastowania jest doskonałym wizerunkiem czystości oczekującej Bożego czasu na zapłodnienie, choć ku jej zdziwieniu nie dokonało się to poprzez mężczyznę, lecz poprzez zacienienie przez Ducha Świętego.

Czystość nie jest czymś, co jest typowe wyłącznie dla ludzi nie będących w małżeństwie, lecz również dla małżonków w tym sensie, że oboje trwają w gotowości, aby czynić Wolę Bożą i aby wypełniać Jego tajemnicę. Czystość w każdej osobie różni się do tego stopnia, że Wola Boża wypełniana jest [w niej] bezpośrednio lub pośrednio poprzez pośrednictwo innego człowieka. Czystość jest łączeniem wielkiego pragnienia i namiętności w kosmologię. Nigdy nie oddziela ona namiętności od Boskiego Planu dla całego wszechświata. Czystość w młodych przeznaczonych do małżeńskiego stanu rozpoczyna się od bycia uniwersalnym i rozwija się poprzez bycie czymś szczególnym. Najpierw znajduje się ona na peryferiach okręgu, potem zaś w jego centrum. Zaczyna się ona od Bożej Woli w ogóle, a potem przechodzi poprzez znajomość i zaloty, które Wola Boża skupia na konkretnej osobie. Gdy zostaje ona przeniesiona do wielkiej centralności w unii dwojga w jednym ciele, odpłaca się ona stworzeniu poprzez rozchodzenie się od centrum do obwodu, od bytu jednostkowego do uniwersalnego, poprzez zrodzenie rodziny. Lecz w duszach poświęconych Bogu, czystość nigdy nie koncentruje się na konkretnej osobie, lecz jest nieustanną tendencją do uniwersalności, poprzez miłowanie i modlitwę w intencji wszystkich ludzi jako dzieci Boga.

Nieczystość jest skoncentrowaniem się na osobie bez względu na aspekt uniwersalny. Jest ona izolacją miłości od drugiej osoby; jest utylizacją czułości dla egoistycznych celów; jest to odwracanie się od tego, co w swojej naturze powinno być otwartością. Nieczystość jest introwersją, podobnie jak sknera, który gromadzi swe złoto, jest introwertykiem; jest to używanie przyjemności tylko w celu osiągnięcia podniecenia, a nie jako radości, aby osiągnąć szczyty życia; jest to mężczyzna postrzegający miłość z męskiego punktu widzenia i kobieta postrzegająca miłość z kobiecego punktu widzenia w tym sensie, że miłość skierowana jest ku osiągnięciu własnej przyjemności. Nieczystość jest oderwaniem się od aspektu kosmicznego i uniwersalnego, jest afirmacją tego, co nie jest wieczne, jest izolacją jednej części jaźni od całokształtu życia i dlatego jest ona deformacją życia.

Czystość najpierw jest w psychice, zanim stanie się czymś fizycznym. Najpierw jest ona w umyśle i w sercu, a potem przepływa ona do ciała. W tym różni się ona od higieny. Higiena dotyczy aktu dokonanego; czystość – postawy przed czynem. Nasz Pan powiedział: „A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa” (Mt 5:28). Nasz Zbawiciel nie czekał, zanim myśl stała się czynem, lecz wniknął w sumienie, aby napiętnować nawet myśl nieczystą. Jeśli rzeki, które wpływają do morza są czyste, również morze będzie czyste. Jeśli czymś niewłaściwym jest czynić pewną rzecz, jest czymś niewłaściwym myśleć o tej rzeczy. Czystość jest pełną szacunku duchowością, a nie biologiczną nietykalnością. Nie jest ona czymś prywatnym, lecz raczej czymś sekretnym, co ma pozostać „niewypowiedziane”, dopóki Bóg na to nie zezwoli. 

c.d.n.

Arcybiskup Fulton J. Sheen

Źródło: "Three to Get Married", 1951r., strona nieznana.