14 grudnia 2012

Skutki drobnego incydentu

Kilka lat temu w Jugosławii pewien chłopiec służył do Mszy świętej i upuścił ampułkę. Ksiądz uderzył go i powiedział: "wynoś się i nigdy nie wracaj". Chłopiec ów już nigdy nie powrócił. Został komunistycznym przywódcą Jugosławii, Tito. Gdyby ów kapłan kiedykolwiek przyszedł do dobrego Pana, aby powtórnie przemyśleć to, co zrobił, być może istniałaby szansa na złagodzenie skutków, jakie miał ten incydent.

Pamiętam, że jako chłopiec byłem ministrantem w katedrze [w Peorii, w stanie Illinois] i służyłem do Mszy świętej biskupowi Johnowi L. Spaldingowi. Miałem wówczas siedem lat i upuściłem ampułkę z winem podczas offertorium. Uwierzcie mi, że żadna eksplozja atomowa nie może równać się co do natężenia hałasu z upadkiem ampułki na marmurową posadzkę. Byłem śmiertelnie przerażony, ponieważ my, ministranci, zawsze myśleliśmy, że biskup Spalding był bardzo surowym człowiekiem. Po Mszy świętej powiedział do mnie: "Podejdź tu, młody człowieku. Do której szkoły pójdziesz, gdy dorośniesz?" Siedmiolatkowi szkoła dla dorosłych kojarzyła się z liceum. Odpowiedziałem mu: "Do Instytutu Spaldinga". Było to liceum nazwane imieniem Biskupa i była to bardziej dyplomatyczna odpowiedź niż mogłem wówczas przypuszczać. 

Powiedział: "Mam na myśli szkołę, do której pójdziesz, gdy będziesz dorosły. Czy słyszałeś kiedyś o Louvain?"

Odrzekłem: "Nie".

"Idź do domu i powiedz swojej matce, że powiedziałem, że gdy dorośniesz, masz jechać na Uniwersytet w Louvain [w Belgii], a pewnego dnia zostaniesz tym, kim ja jestem".

Poszedłem zatem do domu i powtórzyłem matce słowa biskupa Spaldinga, a ona odpowiedziała: "Tak, to jest wielki uniwersytet w Europie". Nie wracałem myślami do tamtego incydentu aż do chwili, gdy dwa lata po święceniach kapłańskich wysiadałem z pociągu w Louvain. Pomyślałem wówczas: "Ach, więc to jest miejsce, do którego biskup Spalding polecił mi pojechać". Było to wydarzenie, które w pewien sposób zmieniło moje życie, tak jak zmieniło ono życie Tity w zupełnie przeciwny sposób.

Pierwszy od lewej: ks. Fulton J. Sheen na Uniwersytecie w Louvain (1920r.)



Arcybiskup Fulton J. Sheen

Źródło: "Through the Year with Fulton Sheen", 1985r., str. 176.