czwartek, 29 listopada 2012

Nie chodzi o warsztaty z wrażliwości

Philia objawia się poprzez troistość środków komunikowania miłości - mowę, wzrok i dotyk. Dlatego właśnie dotknięcie kogoś, kto jest chory lub kto jest w potrzebie jest czasem czymś o wiele lepszym niż wręczenie mu czeku. Nie mówię tu o warsztatach z wrażliwości. W sali wykładowej Uniwersytetu Kalifornijskiego zobaczyłem kiedyś grupę studentów, chłopców i dziewcząt, siedzących w kręgu i trzymających się za ręce w naprzemienny sposób. Zapytali mnie: "Co ksiądz o tym sądzi? Proszę zobaczyć, w ten sposób poznajemy siebie nawzajem. Nazywamy to warsztatami z wrażliwości."

"Posłuchajcie" - odpowiedziałem im - "wyjdźcie na ulicę i potrzymajcie za rękę jakiegoś starego, pomarszczonego mężczyznę lub jakąś starą, pomarszczoną kobietę. Wyjdźcie stąd i dotknijcie ręki osoby trędowatej. Wtedy dowiecie się, czy kochacie swojego bliźniego". 

Arcybiskup Fulton J. Sheen

Źródło: "Through the Year with Fulton Sheen", 1985r., str. 192.