28 listopada 2012

Lubienie i kochanie

Grecy mieli drugie słowo określające miłość; było nim słowo philia. Jest to miłość, którą obdarzamy ludzkość. Miała ona nie zwracać uwagi na klasę, rasę, kolor lub żaden inny wyróżniający czynnik. Philia nie była po prostu lubieniem, była ona kochaniem. Obecnie istnieje różnica między tymi dwoma pojęciami. Lubienie zawiera się w emocjach, w uczuciach. Miłość zawiera się w woli. Lubienie zawiera się w emocjach, a emocje mogą się zmienić, mogą się przytępić. Lecz kochanie zawiera się w woli i dlatego można je nakazać. Dlatego nasz Pan powiedział: "Przykazanie nowe daję wam" - przykazanie - "abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem". To jest właśnie różnica między lubieniem a kochaniem.

Mogę zilustrować to poniższym przykładem. Nie lubię jeść kurczaków. Dlaczego ich nie lubię? Ponieważ, gdy byłem chłopcem, mój ojciec wysyłał nas, swoich synów, na jedną ze swoich farm w każdy weekend i każdego lata. Dzierżawca, w trosce o nas, karmił nas kurczakami każdego dnia z wyjątkiem piątku. W dzieciństwie ukręciłem kark 48632 kurom. W nocy nie mam koszmarów, mam kur-mary. Miewam wizje bezgłowych kurczaków biegających w tumanach kurzu po podwórku. Nie lubię więc kurczaków. Lecz gdy jadę wygłosić rekolekcje i dostaję na obiad kurczaka, jem go, gdyż mógłbym go pokochać. Nie chcę zranić osoby, która mi go podała. To właśnie jest różnica między lubieniem a kochaniem.

Arcybiskup Fulton J. Sheen

Źródło: "Through the Year with Fulton Sheen", 1985r., str. 191.