28 lipca 2012

Miłość, a nie strach

Prawdą jest, że w każdym autorytarnym systemie podstawą posłuszeństwa jest strach. Lecz ponieważ my rozpoczynamy od Osoby Chrystusa, podstawą naszego posłuszeństwa nie jest strach, a miłość. Nie możesz kochać materializmu dialektycznego, lecz możesz kochać osobę. Między naszym Zbawicielem a nami istnieją więzy miłości. Chrystus i papież są nierozłączni. Dlatego nasz Pan nie przekazał Piotrowi władzy nad swoim Kościołem, dopóki ten trzy razy nie powiedział Mu, że Go kocha. Władza w Kościele pochodzi wyłącznie z posłuszeństwa Chrystusowi. Dlatego posłuszeństwo, z jakim my jako katolicy poddajemy się Kościołowi przypomina posłuszeństwo, z jakim poddajemy się najwierniejszemu przyjacielowi. Jest to posłuszeństwo syna wobec kochającego ojca. Nie odczuwamy dystansu między Zbawicielem a nami. I podobnie jak uczeń coraz bardziej przywiązuje się do nauczyciela w miarę chłonięcia prawd, które ów nauczyciel przekazuje, tak i my, im bardziej kochamy Chrystusa i chłoniemy Jego Prawdę, tym bardziej jednoczymy się z Nim. Im bardziej znamy naszego Pana, tym bardziej posłuszni jesteśmy Prawdzie objawianej przez Jego Kościół i tym mniejszy strach odczuwamy. Dlatego Pismo święte mówi: Doskonała Miłość usuwa lęk. Im bardziej rozlewa się Jego Prawda, tym bardziej Go kochamy. 

Arcybiskup Fulton J. Sheen