środa, 2 maja 2012

Tam, gdzie panuje prześladowanie

Żyjemy w okresie historii przypominającym ten, w którym w Rzymskim Imperium na tronie Cezarów zasiadał Julian Apostata. Prześladowanie Chrystusa, którego był inicjatorem, nie przypominało wcześniejszych prześladowań stymulowanych przez instynkty barbarzyńskie, lecz było spowodowane zepsuciem i utratą wiary w Chrystusa. Podobnie jak jego następcy we współczesnym świecie, Julian prześladował, gdyż utracił swą wiarę - i ponieważ sumienie nie dawało mu spokoju, on nie dawał spokoju Kościołowi.


Odbył on podróż wokół Rzymskiego Imperium, aby zbadać, czy jego prześladowania odniosły sukces. Przybył do starożytnej Antiochii, gdzie w przebraniu odwiedzał gospody, tawerny i rynki, aby lepiej przyjrzeć się owocom swojej nienawiści. Jednego dnia, gdy przyglądał się tysiącom ludzi tłoczącym się ku wejściu do świątyni bożka Mitry, został on rozpoznany przez swojego dawnego, chrześcijańskiego przyjaciela o imieniu Agaton. Wskazując na tłum i na pozorny sukces kultu pogańskiego, Julian rzekł do przyjaciela: "Agatonie, co się stało temu cieśli z Galilei - czy ma on obecnie coś do roboty?" Agaton odpowiedział: "Przygotowuje on właśnie trumnę dla Imperium Rzymskiego - i dla ciebie." 


Sześć miesięcy później Julian wbił sobie sztylet w serce. Następnie, rzucając ów sztylet w kierunku Nieba, przeciw któremu się zbuntował, gdy jego własna, nieodkupieńcza krew spadała na niego, wyjęknął swoje ostatnie i najsłynniejsze słowa: "Galilejczyku, zwyciężyłeś." On zawsze zwycięża!


Arcybiskup Fulton J. Sheen


Źródło: "Our Grounds for Hope. Enduring Words of Comfort and Assurance", 2000r., str. 44-45.