poniedziałek, 9 kwietnia 2012

Skarb w glinie

Jak więc widzę swoje życie? Widzę je jako kapłan. Oznacza to, że nie jestem już sobą, ale w każdej chwili istnienia działam w imieniu Chrystusa. Podobnie jak ambasador Stanów Zjednoczonych za granicą, czy to podczas odpoczynku czy w pomieszczeniach ambasady, jest zawsze oceniany jako reprezentant naszego kraju, tak też kapłan jest zawsze ambasadorem Chrystusa. Ale to tylko jedna strona medalu. Kapłan wciąż jest człowiekiem.

Właśnie dlatego tytuł tej autobiografii to Skarb w Glinie. Jest wzięty z listu, który św. Paweł napisał do Koryntian, o sobie i innych apostołach Pańskich jako będących nie lepszymi niż naczynia gliniane do przechowywania skarbu. Przykładem mogły być gliniane lampy, do których wlewano olej dający światło. Wybrałem ten tekst, aby pokazać kontrast pomiędzy szlachetnością powołania do kapłaństwa a ułomnością ludzkiej natury, która daje mu mieszkanie. Mamy niezwykłą władzę działania in Persona Christi, czyli odpuszczania najobrzydliwszych grzechów, przeszczepiania Krzyża z Kalwarii na ołtarz, dawania narodzin w Bogu tysiącom dzieci przy chrzcielnicy i wprowadzania dusz na łożach śmierci do Królestwa Niebieskiego.




Z drugiej jednak strony, wyglądamy jak wszyscy inni. Mamy te same, co inni słabości, jedni do butelki, inni do kobiet, albo dolara, albo pragnienia, by być trochę wyżej w hierarchii władzy. Każdy kapłan jest człowiekiem mającym ciało z miękkiej gliny. Aby utrzymać skarb czystym, musi być rozciągnięty na krzyżu z ognia. Nasz upadek może być większy niż upadek kogokolwiek innego, ze względu na wysokość, z której się staczamy. Spośród wszystkich złych ludzi, źli duchowni są najgorsi, gdyż zostali wezwani, aby być bliżej Chrystusa.

[...]

Pan nie wybiera najlepszych. Nie otrzymałem powołania dlatego, że Bóg, w swej Boskiej mądrości, zobaczył, że będę lepszy niż inni mężczyźni. Nawet Boża Miłość jest ślepa. Znam tysiące mężczyzn, którzy o wiele bardziej zasługują na to, aby być kapłanami, niż ja. On często wybiera słabe narzędzia, aby objawić swoją moc; inaczej wyglądałoby na to, że dobro zostało uczynione przez glinę, a nie przez Ducha.

Arcybiskup Fulton J. Sheen 

Źródło: „Treasure in Clay”, 1980, str. 3-4, 6