czwartek, 19 stycznia 2012

Bóg w jakiś sposób przedostaje się do naszych dusz.

Nie tak dawno temu w Rosji odgrywano sztukę pt. "Chrystus w szlafroku". Na scenie znajdowała się atrapa ołtarza, na której stały butelki wódki, a wokół pełno było pijanych księży i zakonnic. Jeden z aktorów o nazwisku Rostowicz wyszedł na scene, aby wyśmiać Osiem Błogosławieństw. Zaczął czytać: "Błogosławieni ubodzy, błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią, błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą". I dalej czytał Ewangelię według św. Mateusza. Na końcu powiedział: "Wierzę". Był to koniec przedstawienia, którego nigdy później nie wystawiono już ponownie. Nikt nie wie, co się stało z Rostowiczem.

W głowach wszystkich z nas znajdują się dziury, przez które łaska Boża może przedostać się do środka.

Arcybiskup Fulton J. Sheen