30 października 2011

Oblubieniec i oblubienica

Pewnego dnia przyszła do mnie pewna kobieta i powiedziała mi, że nie potrafi już kochać swojego męża.  Poradziłem jej, aby spróbowała przypomnieć sobie, jak bardzo kochała go w dniu ślubu, gdy stali koło siebie u stopni ołtarza; wtedy bowiem naprawdę był sobą. Ta kobieta miała w ten sposób dojrzeć pod wypaczonym wizerunkiem prawdziwą osobę, z którą związała swoje życie. Dokładnie to samo robi nasz Pan przychodząc na ziemię. Nawet wtedy, gdy ludzie wściekali się i awanturowali pod Jego Krzyżem, on ich postrzegał jako bezdomne i nieszczęśliwe dzieci Niebieskiego Ojca. Nad nimi zapłakał i za nich umarł. W ten właśnie sposób nasz Pan postrzega rodzaj ludzki.

Arcybiskup Fulton J. Sheen